AFRYKA - RPA - Baza artykułów
Świętowanie Bożego Narodzenia w Republice Południowej Afryki
Jeżeli Boże Narodzenie kojarzy się nam z wieczerzą wigilijną, choinką, śpiewem kolęd, śniegiem i niebem usłanym gwiazdami, to tych elementów w przeżywaniu Narodzenia Pańskiego w Republice Południowej Afryki (RPA) z pewnością będzie brakować. Wieczerza wigilijna jest obca zarówno ludom afrykańskim, jak
i społecznościom Zachodnim, które zamieszkują ten kraj. Wprawdzie kolędy słyszy się w dużych supermarketach już w okresie Adwentu, w radio i telewizji, jak to ma miejsce w Polsce, ale zabieg ten ma charakter czysto komercyjny i niewiele ma wspólnego z przeżyciem religijnym. Kolędy natomiast śpiewane są w kościołach w czasie liturgii Bożonarodzeniowej, znacznie rzadziej słyszy się je na ulicach lub domach przy spożywaniu kolacji.
Choinka (drzewo sosnowe), która jest nieodzownym ornamentem Świąt w Polsce, w RPA należy do rzadkości; przeważają eukaliptusy i palmy. Śniegu nie ma, ponieważ jest środek lata, ale nawet gdyby była zima, śnieg spada tutaj raz na kilka lat, a może rzadziej. W grudniu zatem jest gorąco, czasami parno, a po południu mogą wystąpić burze. Taki klimat jest szczególnie charakterystyczny dla rejonu Kwa-Zulu Natal, gdzie mieszkam już od kilku dobrych lat. Pierwsza gwiazdka, jeśli w ogóle się pojawi, to znacznie później około godziny ósmej ze względu na dłuższy dzień.
RPA to kraj, w którym obecnie pracuje ośmiu polskich Sercanów, i który jest zróżnicowany pod względem narodowościowym, kulturowym, politycznym i religijnym. Wszystkie te czynniki odgrywają również ważną role w sposobie przeżywania nie tylko Bożego Narodzenia, ale wszystkich ważniejszych świąt chrześcijańskich.
Pomimo zmiany systemu politycznego z rasistowskiego (apartheid) na demokratyczny w 1994, nadal występuje wyraźny podział pomiędzy białymi, czarnymi, kolorowymi i Azjatami. Pomimo także ciągłych starań obecnego rządu, ażeby zbudować społeczeństwo równości klasowej, rasowej, kulturowej i religijnej, nadal istnieją “podskórne” napięcia, pomiędzy wymienionymi grupami. W wielu wypadkach wzajemne nieporozumienia i uprzedzenia są wzmacniane przez odmienność tradycji i wizji życia. Innymi słowy, RPA jest kulturowo, narodowościowo i religijnie różnorodna. W normalnych warunkach, pluralizm ten należałoby uważać za bogactwo. Niestety ze względu na historyczną przeszłość RPA, powyższa różnorodność jest często postrzegana jako niekorzyść w procesie zjednoczeniowym.
Republika Południowej Afryki jest zamieszkiwana przez potomków dwóch odmiennych bardzo starych grup kulturowych, które żyły
w tej części Afryki już 2000 lat przed Chrystusem. Nazywają się ludźmi San i Khoi (obecnie zupełnie na wymarciu). Trzecia wielka grupa Afrykańczyków to ludzie Bantu. Z tej ostatniej grupy wywodzą się Zulusi, Ndebele, Xhosa, Sotho, Tswana, i kilka innych mniejszych kultur. Polscy Sercanie pracują głównie wśród ludzi Xhosa i BaSotho.
Dodatkowo RPA jest zamieszkiwana przez ludność białą przybyłą z dawnych kolonii holenderskich i samej Holandii, Brytyjczyków, Irlandczyków, Niemców, Litwinów, także Polaków. Z Azji przybyli mieszkańcy Indii, Chin i Tajwanu. To zróżnicowanie ludnościowe konsekwentnie wskazuje na zróżnicowanie religijne. Zatem pod względem religijnym społeczeństwo RPA jest podzielone na chrześcijan (81%), muzułmanów (1,5%), hindusów, żydów, buddystów (razem 2,3%) i wyznawców religii afrykańskich tradycyjnych, chińskich, i perskich (1%). Pozostali nie należą do żadnej tradycji religijnej (14,2%).
Ewidentnie chrześcijanie stanowią większość religijną, która jest afiliowana do poszczególnych kościołów i wspólnot. Największe wspólnoty i kościoły to syjonistyczny chrześcijański (11.1%), pentakostalny/charyzmatyczny (8,2%), rzymskokatolicki (7,1%), metodystyczny (6,8%), holenderski reformowany (6,7%), anglikański (3,8%), luterański (2,5%). Pozostałe 53,8% to inne mniejsze wspólnoty i kościoły protestanckie, apostolskie, grecko-prawosławne, i etiopskie [dane według spisu ludności z 2001 roku].
Pomimo, że Boże Narodzenie jest świętem chrześcijańskim i dniem wolnym od pracy, każdy z wymienionych kościołów i wspólnot przeżywa je na swój sposób, to znaczy w obrębie własnej tradycji religijnej. Z pewnością większość chrześcijan spotyka się na liturgii Bożonarodzeniowej w swoich świątyniach; z pewnością śpiewają kolędy i rozmyślają nad wydarzeniem Wcielenia Słowa Bożego, a później przedłużają tę refleksję na spotkania w rodzinach.
Jest jednak i druga strona medalu. Boże Narodzenie przypada w lecie, gdy jest czas wakacyjny i urlopowy, stąd też duża grupa chrześcijan, należących do poszczególnych wyznań, przebywa w tym czasie w ośrodkach wypoczynkowych w całym kraju. W wielu wypadkach dokonuje się to poza jakąkolwiek liturgią. Dla nas, którzy pracujemy tutaj od wielu lat, jest to w pewnym sensie zrozumiałe, chociaż na pewno trudne to zaakceptowania. Zdajemy sobie bowiem sprawę, że w wielu kościołach protestanckich wydarzenie Wielkiego Piątku, a wiec męki i śmierci Jezusa Chrystusa, jest o wiele ważniejsze aniżeli narodzenie Zbawiciela. Stąd obowiązek uczestniczenia w liturgii Bożonarodzeniowej jest w pewnym sensie rozluźniony.
Biorąc pod uwagę powyższe czynniki, można stwierdzić, że z punktu widzenia polskiego przeżywanie Świąt Bożego Narodzenia w RPA ma niewiele wspólnego z atmosferą, do której jesteśmy przyzwyczajeni w naszym kraju. Praktycznie świętowanie Bożego Narodzenia kończy się w Boże Narodzenie.
Jak pokazane, na trzecim miejscu w grupie kościołów chrześcijańskich jest również Kościół rzymskokatolicki, który postawił swoje pierwsze kroki na ziemi południowo afrykańskiej w 1459 w osobach pierwszych portugalskich misjonarzy, którzy udawali się wtedy w rejony Afryki centralnej. Było to jednak “przelotne” spotkanie, które nie wywarło większego wpływu na proces chrystianizacji. Wiara chrześcijańska zaczęła się dopiero zakorzeniać wraz z przybyciem holenderskich osadników w 1652 roku i Brytyjczyków w 1795. Z czasem chrześcijaństwo, tak jak w innych krajach afrykańskich, stało się religią oficjalną, a nawet dominująca, często, (ale nie zawsze) nierozerwalnie złączoną z polityką białych osadników, a później apartheidem. Kościół holenderski reformowany usprawiedliwił bowiem segregacje rasową w oparciu o teksty biblijne.
Wraz z afrykańskimi religiami tradycyjnymi i Islamem, Kościół rzymskokatolicki w RPA był od samego początku niemile widziany, wręcz prześladowany. Było to związane ze skutkami Reformacji i niepisanym prawem, że oficjalnie wyznawaną religią była religia panującego. W przypadku RPA była to wiara kalwinistyczna reprezentowana przez Kościół holenderski reformowany. Zmiana w relacjach do Kościoła rzymskokatolickiego w RPA nastąpiła dopiero w 1806 roku, kiedy to miało miejsce nadanie większych swobód mniejszościom religijnym w Europie, konsekwentnie także w koloniach europejskich mocarstw. Ta “odwilż” religijna dokonała się w kontekście walki o prawa człowieka w Europie w okresie Oświecenia i później.
W czasie apartheidu (1948-1994), Kościół rzymskokatolicki był zwalczany ze względu na swój egalitarny charakter, równe traktowanie wszystkich grup narodowościowych i szczególnie ofiarną pracę wśród ludności czarnej afrykańskiej, która należała do najniższej klasy społecznej. Dzisiaj wraz z innymi społecznościami religijnymi, Kościół rzymskokatolicki uczestniczy w procesie budowania nowego społeczeństwa południowo afrykańskiego opartego na równości rasowej, kulturowej i religijnej, a także na uniwersalnych wartościach etycznych i ludzkich.
Sam dzień Bożego Narodzenia w naszym kościele w RPA jest przeżywany tak jak i w całym Kościele rzymskokatolickim. W każdej wspólnocie parafialnej lub misyjnej jest sprawowana pasterka i eucharystia o różnych porach dnia. To główne wydarzenie zbawcze jest oczywiście poprzedzone czterotygodniowym adwentowym przygotowaniem wspólnoty, rekolekcjami, spowiedzią, a w sam dzień, przygotowaniem świątyni, w tym także tradycyjnego żłóbka z charakterystycznymi afrykańskimi elementami kulturowymi jak palmy zamiast choinek, afrykański okrągły domek zamiast szopki, lub czarne postaci Świętej Rodziny i pasterzy. Pasterka jest przeżywana w niektórych świątyniach o północy. Często jest też antycypowana w godzinach wcześniejszych ze względu na wzrastającą przestępczość, szczególnie w środowiskach miejskich.
Boże Narodzenie jest inaczej świętowane we wspólnotach kościelnych w miastach, a inaczej w rejonach tradycyjnie afrykańskich. W miejskich parafiach, wspólnoty kościelne są często mieszane; do tej samej wspólnoty należą biali, czarni, kolorowi, i chrześcijanie pochodzenia hinduskiego. Liturgia zatem posiada elementy wzięte z poszczególnych kultur, które mają charakter integrujący wspólnotę. Można powiedzieć, ze taki pluralizm kulturowy i liturgiczny to ideał przezywania liturgii, do którego należałoby dążyć w całym Kościele rzymskokatolickim w RPA.
Tymczasem we wspólnotach typowo misyjnych afrykańskich przeważa jednorodność kulturowa. Wśród Afrykańczyków, w liturgii Bożonarodzeniowej przeważa zatem kolorystyka afrykańska z bogatym śpiewem i dynamiczną akcją liturgiczną.
Jeszcze inaczej liturgia Bożego Narodzenia jest sprawowana we wspólnotach z przewagą chrześcijan pochodzenia hinduskiego, gdzie w liturgię wkomponowane są elementy bliskie kulturowo tej właśnie grupie ludnościowej. Uczestnicząc w ich świętowaniu ma się wrażenie, że jest im jakoś łatwo zrozumieć i zaakceptować tajemnice Wcielenia Słowa Bożego w osobie Jezusa Chrystusa. To z tego względu, ze “tajemnica” wielu wcieleń poszczególnych bóstw jest bliska hinduizmowi (panteizm – wielobóstwo) i buddizmowi (reinkarnacja), dwóch religii, z których pochodzi wielu hinduskich chrześcijan w RPA.
W końcu w parafiach, do których należą biali Południowo Afrykańczycy lub Europejczycy, liturgia jest raczej statyczna, w stylu typowo europejskim i charakterystycznie krótka.
Wszystko to pokazuje, że do pewnego stopnia Kościół rzymskokatolicki w RPA dość dobrze zinkulturyzował się, czyli przejął elementy bliskie społecznościom i kulturom tego kraju i ubogacił chrześcijańską wiarę, która jak wiemy charakteryzuje się zdolnością adaptacji w różnych warunkach społecznych, politycznych i religijnych.
Wracając do polskich Sercanów, pracują głównie w małych skupiskach ludzkich (małe miasteczka, miejscowości, wspólnoty), w rejonach nieuprzywilejowanych ekonomicznie, urbanistycznie i oświatowo. W Święta Bożego Narodzenia, trzech z nich ks. Zdzisław Kościelny, ks. Marek Przybyś i ks. Zbigniew Bojar odwiedzą swoje dwie lub trzy wspólnoty oddalone od siebie po 50 lub 60 km, w których będą sprawować Eucharystię. Ks. Piotr Surdel (obecny Prowincjał) wraz ze ks. Zbigniewem Chwają odprawią prawdopodobnie pasterkę w katedrze w Aliwal North, gdzie ks. Zbyszek jest proboszczem od kilku lat. Bp Adam Musiałek (nasz nowy sercański biskup) spotka swoją wspólnotę w katedrze w De Aar. Ks. Adam Masłowski wraz z autorem niniejszego artykułu będą celebrować pasterkę w pobliskiej sercańskiej parafii w Eastwood, Pietermaritzburg.
Kończąc chciałbym podkreślić, że pomimo różnorodności kulturowej, która charakteryzuje Kościół rzymskokatolicki w RPA, wszyscy będziemy zjednoczeni w tym wyjątkowym dniu wokół ołtarza. Będzie nas jednoczyć ze sobą i całym kościołem uniwersalnym wspólna liturgia eucharystii upamiętniająca i urzeczywistniająca Wcielenie Syna Bożego Jezusa Chrystusa. Pracując w RPA jeszcze raz w swoim życiu przeżyjemy jedność w różnorodności. Jeszcze raz doświadczymy jednoczącej mocy ponadczasowego przesłania, ze Bóg się rodzi i pozostaje w rodzinie ludzkiej dzieląc jej troski i nadzieje, konflikty i harmonię, cierpienia i radości.
Ks. Krzysztof Grzelak scj
- Hilton, KwaZulu-Natal
Ks. dr Krzysztof Grzelak scj mieszka w RPA od 1995 roku i obecnie wykłada na Uniwersytecie w Pietermaritzburg.
Inne artykuły z RPA